Rozwój firmy transportowej nie opiera się wyłącznie na zakupie nowoczesnych i drogich ciągników siodłowych. Równie ważnym elementem całego drogowego zestawu jest naczepa – to ona odpowiada za kubaturę, bezpieczeństwo ładunku oraz jego bezproblemowy załadunek i rozładunek u klienta. Inwestowanie kapitału firmy w całkowicie nowy sprzęt ciągniony z fabryki nierzadko uszczupla budżet o kilkadziesiąt tysięcy euro, co w warunkach zmieniających się stawek frachtowych bywa ryzykowne.
Mądrym sposobem na bezpieczne wejście na nowe rynki zleceń logistycznych jest platforma https://gielda.grupadbk.com/przyczepy-i-naczepy/. Znajdziesz tam idealnie wyselekcjonowane naczepy używane, poleasingowe, które natychmiast po podpięciu zaczną zarabiać dla Twojego biznesu.

Bezkompromisowa jakość znanych producentów
Rynek wtórny w przypadku naczep rządzi się swoimi prawami. W przeciwieństwie do maszyn silnikowych, sprzęt ciągniony podlega nieco innej eksploatacji, a jego głównym wrogiem jest korozja i przeciążenia ram konstrukcyjnych. Duże platformy poleasingowe obracają głównie produktami topowych europejskich marek, takich jak Kögel, Krone czy Schmitz Cargobull. Producenci ci od lat stosują rygorystyczne zabezpieczenia antykorozyjne (na czele z technologią kataforezy KTL) oraz wykorzystują do budowy ram stal o niezwykle wysokiej granicy plastyczności. Dzięki temu zakup zaledwie kilkuletniej naczepy oznacza nabycie sprzętu, który przez kolejne dekady będzie skutecznie oprzeć się rdzy i trudom codziennej pracy pod niemieckimi, francuskimi czy polskimi rampami.
Transparentność techniczna przed zakupem
Nabywając używaną „firankę” czy chłodnię z niewiadomego źródła, podejmujesz gigantyczne ryzyko. Zużyte osie, uszkodzone pneumatyczne miechy zawieszenia, czy też pęknięcia poprzeczek ramy po przeładowaniach to koszty, które ujawniają się dopiero na pierwszym serwisie. Naczepy poleasingowe, wycofane z flot dużych europejskich przewoźników, były w trakcie swojej dotychczasowej pracy pod stałym i bezwzględnym nadzorem autoryzowanych warsztatów. Zanim pojazd trafi do ostatecznego klienta z giełdy, przechodzi audyt, podczas którego sprawdza się szczelność dachów, stan zacisków hamulcowych i układów EBS.
Elastyczność floty na wyciągnięcie ręki
Posiadanie zróżnicowanego taboru zwiększa odporność spedycji na kryzys. Dostępność naczep używanych pozwala na elastyczne i tanie reagowanie na zapotrzebowanie rynku. Jeżeli Twój kontrahent podpisze z Tobą umowę na szybki transport artykułów spożywczych, natychmiastowo dobierasz z giełdy sprawną chłodnię z certyfikatem ATP. Gdy zapotrzebowanie spadnie, taką naczepę używaną można odsprzedać z minimalną utratą jej wartości początkowej, bez odczuwania dotkliwego ciosu finansowego związanego z kosztem amortyzacji nowej jednostki.